Bike Maraton vol.2 Polanica Zdrój cz.2

Druga edycja Bike Maratonu za mną.. Kolejne wspomnienia zapisały się w mojej pamięci.. Chwilę zgrozy przeżyłam jeszcze zanim dojechalam na wyścig.. Dawid zauważając jadące przed nami auto z rowerami, zażartował o próbie eliminacji konkurencji.. Po chwili auto gwałtownie zachamowało.. Już widziałam czarną scenerię, ale dzięki niesamowitej reakcji Zbyszka cudem uniknelismy zderzenia..
Trasa nieco trudniejsza od poprzedniej edycji.. Kondycyjnie i technicznie..Na początku troche asfaltu po prostej.. Łatwo można było wyprzedzać i wywalczyc swoją pozycje w peletonie.. Ledwo się zaczął pierwszy z dwóch 10 km podjazd i juz slychac jadącą karetkę na sygnale..Wiadomo że jeden z ,,cyborgów” pewnie już zaczął zjazd i niefortunnie się przewrócił.. Myślisz sobie że za kilka minut możesz samemu potrzebować pomocy.. Na trasie wszystko może się zdarzyć.. Moje czarne mysli przerywa doping chlopaków ,,jedziesz blondi” czym skwitowalam ,,do zobaczenia na zjeździe” 😉 No niestety długie podjazdy nie są moją mocną stroną.. Trochę późno zaczęłam sie przygotowywac do sezonu.. Ale za to dłuuuuugie zjazdy mam dobrze opanowane.. Wynagrodziły ten ciężki wysiłek.. Zjeżdżając z zawrotną prędkością pomiędzy kamieniami i korzeniami modliłam się żeby sprzęt i moje ręce wytrzymały.. Na bufecie ciasteczka, czekolady, suszone kiwi, morele.. Pełen wypas!! Wszyscy chowali zapasy do kieszeń jaby mieli iść na wojne hihi 😉 No przecież długa droga przed nami!! Podziwiając górskie widoki i zachwycajac się leśnym krajobrazem dojechalam na metę z czasem 3:21 co mi dało 13 miejsce w rankingu kategori Ķ2 kobiet i 540 miejsce kat open!! Szcescie dopisało Tomkowi zajmując 3 miejsce w swojej kategorii.. Brawo Ty!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *